Ludzki umysł uchodzi za najbardziej skomplikowany mechanizm jaki został nam dany. Od lat próbujemy odnaleźć mechanizmy jakimi się posługuje w swojej codziennej pracy, determinując nasze zachowanie. Ilość przetwarzanych przez niego bodźców, wielowątkowość procesów czy spory ideologiczne sprawiają, że stworzenie uniwersalnych algorytmów wydaje się być niemożliwe do wykonania. Powstały jednak rozmaite teorie starające się wyjaśnić ludzkie zachowania. Jedną z nich jest teoria uczenia się na zasadzie warunkowania klasycznego.

John Broadus Watson – amerykański psycholog i twórca behawioryzmu, powiedział kiedyś:

„Dajcie mi dziecko spłodzone przez dowolną parę rodziców i pełną kontrolę nad środowiskiem, w jakim będzie ono wzrastać – a sprawię, że wyrośnie na wybitnego uczonego, artystę, politycznego przywódcę, czy też, jeśli tylko będę tego chciał, zostanie pospolitym przestępcą.”

Czy miał rację? Prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy, ponieważ tego typu eksperymenty na ludziach ze względów etycznych są w psychologii zakazane. Dopóki jednak etyka nie była aż tak restrykcyjna, przeprowadzono eksperyment, który dowiódł, że można uwarunkować małe dziecko w taki sposób, że biały króliczek, który raczej przez dzieci odbierany jest pozytywnie, wywołuje przerażenie i płacz. Czy można zatem powiedzieć, że człowieka udało się zaprogramować? Jak to zostało zrobione? Ten fenomen wyjaśniają zasady warunkowania klasycznego.

Wyjaśnienie ze świata behawiorystów
Nie brakuje analogii pomiędzy funkcjonowaniem umysłu i komputera. Zarówno jeden jak i drugi mają za cel zbieranie, przetwarzanie i opracowywanie rozmaitych danych. Komputer posługując się odpowiednim oprogramowaniem dostarcza nam wartościowych informacji, według stworzonych przez nas reguł. Wydawałoby się, że człowiek potrzebuje czegoś podobnego. Swego rodzaju programu, dzięki któremu w odpowiedni sposób zinterpretuje „wpadające” do niego dane i stworzy na nie odpowiedź w postaci zachowania. Programem tym, możemy nazywać właśnie umysł. Co nam jednak po takiej pustej definicji? Bardziej potrzebujemy odkryć to, w jaki sposób ten system pracuje, na czym się opiera przetwarzając informacje.Zdaniem behawiorystów zachowanie człowieka zdeterminowane jest jedynie przez bodźce fizyczne pochodzące z otoczenia. Prosty mechanizm: bodziec – reakcja. Jesteśmy tutaj pośrednikiem pomiędzy środowiskiem, a ujawnianym zachowaniem, chociaż słowo pośrednik to chyba za dużo powiedziane. Jesteśmy raczej czarną skrzynką, w której za dużo się nie dzieje.
Idąc dalej, zachowania organizmów żywych możemy tłumaczyć dwiema formami uczenia się – poprzez warunkowanie klasyczne i instrumentalne, gdzie warunkowanie instrumentalne (sprawcze) odbywa się przy udziale uczącego, zaś w przypadku klasycznego, podmiot zachowania jest wobec sytuacji zupełnie bierny. Można więc powiedzieć, że warunkowanie klasyczne jest w pełni automatyczne i rządzą nim mechanizmy, które nie podlegają naszej kontroli i to właśnie tej formie uczenia się przyjrzymy.

O odruchach ludzkich i nie tylko
Pojęcie odruchu bezwarunkowego zna niemal każdy – jest to wrodzona reakcja na konkretny bodziec. Chodzi tutaj o taki odruch, nad którym nie mamy kontroli, o taki, który dzieje się poza naszą świadomością i mocą sprawczą. Mogą to być na przykład reakcje czysto fizjologiczne, takie jak pocenie się w upale czy słynne ze względu na eksperymenty Pawłowa ślinienie psów. Mogą to być również wszelkiego rodzaju reakcje emocjonalne jak radość czy gniew. Wreszcie mogą to być automatyczne ruchy ciała, jak na przykład odruch kolanowy (po uderzeniu w ścięgno poniżej rzepki) czy chwytny u noworodków (chwytają z taką siłą, że można je podnieść nawet za jedną rękę!). W terminologii warunkowania klasycznego każdy bodziec wywołujący reakcję bezwarunkową nazywamy bezwarunkowym.
Przełomem w badaniach nad warunkowaniem było odkrycie, że łącząc odpowiednio długo bodziec wywołujący reakcję bezwarunkową z bodźcem obojętnym (taki, który nie wywołuje konkretnej reakcji) doprowadzimy do tego, że bodziec będący wcześniej obojętny będzie wywoływał taką samą reakcję co bodziec bezwarunkowy. Taką reakcję nazywamy warunkową, tak samo jak bodziec (wcześniej obojętny), który ją wywołał. Zasady warunkowania klasycznego ujawniają zatem pewnego rodzaju programowalność umysłu.
Właśnie tak dzieje się gdy ustawimy sobie jako budzik nasz ulubiony utwór. Po pewnym czasie nie będzie już ulubionym, a później na sam jego dźwięk w radiu będziemy doznawać szału.
Inny przykład: wyobraźmy sobie, że sprawiliśmy sobie kilkuletniego psa. Do tej pory dźwięk domofonu (bodziec obojętny) nie robił na nas specjalnego wrażenia, po prostu trzeba było wstać i odebrać. Z kolei naszemu nowemu lokatorowi za każdym razem gdy słyszy ten dźwięk włącza się „wewnętrzny alarm” i zaczyna bardzo głośno szczekać (hałas jako bodziec bezwarunkowy wywołujący u nas reakcję bezwarunkową – zdenerwowanie), denerwując przy tym sąsiadów. Po kilku tego typu sytuacjach zaczyna nas trochę irytować, że za każdym razem mamy „powtórkę z rozrywki”. Reakcja naszego nieświadomego sprawy czworonoga na dźwięk domofonu jest na tyle silna, że nie udaje nam się go tego oduczyć i w efekcie po pewnym czasie dźwięk domofonu automatycznie wywołuje u nas zdenerwowanie (reakcja warunkowa), nawet gdy nie następuje po nim szczekanie, bo pies jest na przykład na spacerze. Tak więc pewne rzeczy mogą zupełnie zmienić swoje oddziaływanie na nas. Można powiedzieć „no tak, wielkie odkrycie, że kojarzymy ze sobą pewne sprawy”, jest to jednak wiedza, którą, przy zachowaniu świadomości, możemy przekładać na życie. Wiedza szczególnie przydatna gdy wychowujemy dzieci lub tresujemy zwierzęta.

Zasady działania
Zasady działania naszego umysłu według teorii uczenia się poprzez warunkowanie klasyczne są dość proste. Im częściej bodziec obojętny łączony jest z bezwarunkowym tym szybciej nastąpi po nim reakcja warunkowa. Co jest bardzo ważne to, żeby bodziec bezwarunkowy następował po obojętnym (nie odwrotnie!) i żeby nastąpiło to możliwie jak najszybciej. Brak wiedzy na ten temat bardzo utrudnia życie choćby naszym zwierzakom, które często dostają po głowie na długo po tym, kiedy coś przeskrobały, nie mając zielonego pojęcia dlaczego. Tak więc jeśli twój pies zjadł kanapkę, którą zostawiłeś w biegu na stole, spiesząc się do pracy, nie krzycz na niego po powrocie, bo raczej nie zrozumie dlaczego. W efekcie, jeżeli sytuacja będzie się notorycznie powtarzać, może nawet zacząć się bać twojego powrotu z pracy, co również warunkowanie klasyczne doskonale wyjaśnia. Zatem jeżeli chcemy oduczyć naszego podopiecznego jakiegoś niepożądanego zachowania, pamiętajmy o tym mechanizmie i reagujmy bezpośrednio po nim. Taki zabieg nazywamy wygaszaniem reakcji.

To samo tyczy się wzmacniania reakcji warunkowej. Można to zaobserwować u psów, które cieszą się na widok właściciela sięgającego po smycz – sygnalizuje to, niewątpliwie przyjemny spacer. Im częściej wspomniane sięgnięcie po smycz będzie oznaczało wyjście na spacer, tym mocniejsza i bardziej odporna na wygaszenie będzie radość naszego psa.
Na tej samej zasadzie sam widok perfum o nieprzyjemnym dla nas zapachu powoduje zgorszenie. Tak samo widok skrzypiec może powodować odprężenie lub zdenerwowanie w zależności od tego czy nasze uczące się dziecko przyswoiło już dobrze nauki gry na tym instrumencie. Tego typu przykładów w codziennym życiu możemy znaleźć mnóstwo.

Programowalność umysłu
Czy zatem umysł można zaprogramować? To naturalne pytanie, które nasuwa się po zrozumieniu zasad warunkowania klasycznego. Wydaje się, że tak, jednak jest to odpowiedź bardzo kontrowersyjna. Pewnym jest, że im psychika jest mniej ukształtowana tym łatwiej ją modyfikować. Psychika jest jak program, który w większości zapisany został w najwcześniejszych latach życia, kiedy to rozwija się najbardziej dynamicznie i tworzy ogromną sieć połączeń. Dlatego też wychowanie ma tak wielką rolę – jeżeli nie zdajemy sobie z tego sprawy, możemy mocno utrudnić życie naszym podopiecznym w przyszłości. W wieku dorosłym sieci połączeń są na tyle rozbudowane, że potrzebna jest ogromna determinacja i trening by zmienić swoje uprzednio wyrobione nawyki. To tak jakby starać się przekształcić bardzo długi kod, w taki sposób by powodował zupełnie inne działanie. W przypadku umysłu mamy jednak wielce ograniczoną możliwość do usuwania poszczególnych części kodu co niewątpliwie utrudnia zadanie.

Podsumowanie
Można powiedzieć, że z punktu widzenia warunkowania klasycznego człowiek jest jak tzw. czarna skrzynka, i to dosłownie. Rola procesów wolicjonalnych, motywacji, altruizmu itd. nie istnieje – jesteśmy prostą sumą wzmocnień z otoczenia. Jest to podejście bardzo redukcjonistyczne, pomijające niewątpliwie wiele istotnych czynników wpływających na zachowanie. Z drugiej strony nie opiera się na domniemaniach i bazuje na potwierdzonych eksperymentach. Obecnie przedstawicieli tak radykalnego podejścia jest niewielu, a spojrzenie na człowieka jest bardziej złożone i czerpie z wielu innych odłamów psychologii. Na pewno warto jednak pamiętać o odkryciach szkoły behawioralnej, ponieważ zaproponowane mechanizmy bywają bardzo przydatne w zrozumieniu różnorodnych zachowań.