W Arvato Polska stale dochodzi do wdrożeń nowych rozwiązań stosowanych przez Pion IT. Wiele z nich to inicjatywy oddolne – pomysły pracowników na to jak usprawnić procesy biznesowe, ułatwiając tym samym pracę sobie i kolegom. Doceniając zaangażowanie pracowników, raz do roku odbywa się „Gala IT Mocny”,  podczas której wybrany zostaje autor najlepszego projektu. Do ścisłego finału dostają się 4 osoby, które zaprezentowały najlepsze pomysły w każdym z kwartałów. W roku 2018 triumfował Michał.

Michał – Architekt rozwiązań klasy Business Intelligence, Koordynator Zespołu Raportowania i Analiz. Z Arvato związany jest od 4 lat, a  samym BI już od 10. Tworzenie struktur, raportów i hurtowni danych to jego codzienność. Michał zajmuje się również wyszukiwaniem najnowszych rozwiązań i śledzeniem nowych trendów w obszarze BI.

Serdecznie zapraszamy do przeczytania wywiadu z Michałem na temat jego pomysłu 🙂

 

Michał, jesteś zaskoczony wygraną?
Pozytywnie zaskoczony, w finale były fajne cztery projekty. Moim zdaniem każdy mógł wygrać i bardzo mi miło, że mój pomysł został wyróżniony.

Startowałeś wcześniej w konkursie?
Tak, raz. Było to jednak tylko zgłoszenie kwartalne, które nie wygrało tego etapu i do Gali nie doszło. To zwycięskie podejście było moim drugim startem.

Jaka była Twoja recepta na zwycięstwo?
Myślę, że w dużej mierze jest to kwestia szczęścia i tego co inni koledzy w danym momencie zaproponowali. Przy odrobinie szczęścia twój projekt może w danym kwartale delikatnie wybić się na tle innych ciekawych pomysłów. Niektóre projekty mają po prostu duży zwrot z inwestycji i są dla biznesu mocnym usprawnieniem. Każdy z nich jest cenny i nie zazdroszczę osobom, które ostatecznie wybierają kto ma zwyciężyć. Myślę, że nie jest to łatwa decyzja. Już na etapie kwartalnym są to równorzędne projekty i moim zdaniem jakościowe różnice między nimi są niewielkie. Każdy projekt jest jednak inny i wnosi coś ciekawego dla firmy.

Czyli konkurencja jest na wysokim poziomie?
Myślę, że tak. W Arvato rodzą się naprawdę fajne projekty z każdego obszaru. SAP, Dział Programowania czy chłopacy z Działu Sieci i Systemów proponują takie rozwiązania, które przyniosą duże korzyści.

Na czym polegał Twój pomysł?
Problemem, z którym borykał się nasz Dział Controllingu było gromadzenie bardzo dużej ilości danych w Excelu. Wszystko ściągane było z SAPa. Pliki „puchły” do tego stopnia, że w pewnym momencie były na tyle ogromne, że generowanie zamknięcia miesiąca trwało 3 dni robocze. Rozwiązanie, które zaproponowałem polegało na tym, że użytkownicy końcowi mieliby dostęp do danych online. Nie było potrzeby rozsyłania ich mailowo czy przesyłania na dysk sieciowy. W tym momencie jest możliwość dostępu przez raporty webowe. Logujemy się do portalu lub włączamy Excela, odświeżamy dane i już – gotowe. Pliki są podłączone do hurtowni danych, sam plik zawiera zaś tylko snapshot czyli zapis tego co zostało ściągnięte. Dzięki temu plik excelowy zajmuje niewielką ilość miejsca, podczas gdy wcześniej cały zbiór danych gromadzony był w tym pliku.

Jakie są największe korzyści płynące z Twojego rozwiązania?
Po pierwsze, jest to dostęp do danych online – czy to webowych czy excelowych. Jest to niewątpliwie duży plus. Po drugie, porównywanie danych i analiza danych historycznych. Mamy dane od 2012 roku i każdy może zobaczyć oraz przeanalizować swój projekt rok po roku, miesiąc po miesiącu – jakie były przychody, koszty i sprawdzić w jakim kierunku „idzie” projekt. Ponadto zaoszczędzamy czas pracy osobom pracującym w Dziale Controllingu. Nie ma już potrzeby generowania takiej ilości plików excelowych. Po zamknięciu miesiąca wystarczy tylko odświeżyć hurtownie danych za pomocą jednego przycisku i po 10-15 sekundach dane są przetworzone i dostępne dla użytkownika.

Kiedy projekt został wdrożony?
SG SCM używa tego rozwiązania już od zeszłego roku, a niebawem korzystał będzie również SG CRM i AFS. Start projektu miał miejsce już ponad 2,5 roku temu – wtedy został stworzony pierwszy port, który pokazywał jak to wygląda. W międzyczasie pojawiły się raporty koncernowe. Nie ma potrzeby zlepiania danych, wszystko jest w jednym miejscu na kliknięcie „odśwież dane”. Sam proces wdrażania trwał około roku.

Kto Cię wspierał?
Wspierali mnie chłopacy z mojego zespołu, którzy dorabiali poszczególne funkcjonaliści. Była to praca zespołowa i nadal jest.

Przygotowywałeś się jakoś specjalnie do Gali?
Podszedłem do tego na luzie. Nie odczuwałem żadnej presji, że „musze wygrać”. Dla mnie już samym „funem” było to, że mój projekt został dostrzeżony w kwartalnym podsumowaniu. Tak więc już samo bycie w finałowej czwórce było dla mnie fajnym przeżyciem. Poszedłem na luzie, przygotowałem prostą prezentację. Bardziej skupiłem się na tym żeby pokazać jak to rozwiązanie sprawdza się
w praktyce. I udało się 🙂

Michał, dziękujemy za wywiad i życzymy Ci dalszych sukcesów.

Rozmowę z Michałem przeprowadził Dawid Czekalski, Specjalista ds. Rekrutacji.